Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Brandy’

Brandy do tej pory była trochę niedoceniana na moim blogu. Dziś pora na małą rehabilitację. Często można usłyszeć pytanie co to właściwie jest brandy. Albo: czym się różni brandy od whiskey? Już przedstawiam kilka praktycznych informacji. Brandy to każdy napój spirytusowy destylowany z owoców, a nie zaś ze zbóż (jak whiskey). Najbardziej uznane gatunki pochodzą z krajów, gdzie uprawia się winogrona, czyli z Francji, Hiszpanii, Grecji, a także z Nowego Świata. A czym się różni koniak (z franc. Cognac) od brandy? Otóż nazwę koniak mają tylko trunki produkowane na wydzielonym obszarze Francji – między Bordeaux a La Rochelle, aż po Angouleme. W skład tego obszaru wchodzą mniejsze regiony, a wokół miejscowości Cogniac leżą dwa najlepsze – Grande Champagne i Petite Champagne. Trochę mniej sławny od koniaku jest armagnac z Gaskonii. Inna znaną brandy, tym razem z Grecji, jest Metaxa, którą produkuje się z domieszką wina i ziół.

Jak wspominałem na wstępie brandy powstaje z owoców. Okazuje się, że nie tylko z winogron. U nas popularniejsza jest w tym przypadku nazwa winiak niż brandy. Z jabłek można uzyskać brandy o nazwie calvados czy applejack, z wiśni – Kirsch, z gruszek – Poire William, Mirabelle czy śliwowica – ze śliwek rzecz jasna, Fraises – z truskawek. Można tak wymieniać bez końca.

Pora na kilka propozycji na drinki z brandy. Tylko uwaga – są mocnę! Pierwszy to Kumpel (Mate):

  • do shakera wrzuć parę kostek lodu,
  • wlej 100 ml brandy,
  • wlej 40 ml wytrawnego wermutu,
  • wlej 40 ml soku pomarańczowego,
  • wlej 10 ml grenadyny,
  • wstrząśnij,
  • przelej mieszankę do kieliszka sour lub kieliszka do białego wina.

Drink o przyjemnie czerwonym kolorze. Lekko słodkawy, choć czuć procenty brandy.

Kolejną mieszanką na dziś jest Spieczona pomarańcza (Burnt orange):

  • kieliszek koktajlowy wypełnij kostkami lodu,
  • do shakera wrzuć parę kostek lodu,
  • wlej 100 ml brandy,
  • wlej 80 ml soku pomarańczowego,
  • wlej 10 ml gorzkiej wódki,
  • wstrząśnij,
  • kostki lodu wyrzuć z kieliszka,
  • przelej mieszankę z shakera.

W tym przypadku brandy jest jeszcze bardziej wyczuwalna, chociaż pije się go równie przyjemnie.

Kumpel i Spieczona pomarańcza

Reklamy

Read Full Post »

Gorąca kawa

Coś ostatnio podupadłem na zdrowiu, więc testowanie drinków zostało zawieszone. Niebawem wrócę pełen sił do smakowania i opisywania kolejnych mieszanek. Dziś z uwagi na ochładzającą się aurę proponuję ciepłe drinki. Ciepłe lub nawet gorące drinki nie z uwagi na rozgrzewający mix alkoholi, ale z uwagi na ich gorącą temperaturę. Pierwszy to znana z niemal każdej dobrej kawiarni Kawa po irlandzku. Warto spróbować zrobić ją samemu:

  • do żaroodpornej szklanki (lub kubka) wlej ok. 80 ml zaparzonej kawy,
  • dodaj 40 ml irlandzkiej whiskey,
  • dodaj łyżeczkę cukru,
  • zamieszaj do rozpuszczenia cukru,
  • poczekaj aż mieszanka przestanie się kręcić,
  • dodaj na górę 30 ml ubitej śmietany tak żeby nie zmieszała się z kawą.

Kawę pijemy przez utworzoną na górze warstwę śmietany, dzięki której całość przypomina piwo typu stout. No chyba że użyjemy nieprzezroczystego kubka. Wtedy nie będzie to miało takiego efektu wizualnego. Podany wyżej przepis jest zgodny ze standardami National Standards Authority of Ireland, ale jeżeli dla kogoś w tej wersji jest za mocny, to można poeksperymentować z ilością kawy. Na bazie Kawy po irlandzku można stworzyć różne smakowe kawy, zastępując whiskey innymi składnikami:

  • Kawa królewsku – z koniakiem,
  • Kawa tropikalna – ze złotym rumem, a górę posypujemy cynamonem,
  • Kawa po karaibsku – z ciemnym rumem, a górę posypujemy tartą czekoladą,
  • Kawa po galijsku – ze szkocką whisky, a górę posypujemy tartą czekoladą,
  • Kawa po hiszpańsku – z sherry.

Warto spróbować, bo mieszanki te rozgrzewają swoją temperaturą oraz siłą alkoholu w nich zawartą. A dowolność składników jest na tyle szeroka, że zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. Pod warunkiem, że pija kawę oczywiście. A dla osób, które jednak tego pysznego napoju nie zażywają proponuję alternatywę – Alhambrę:

  • do żaroodpornej szklanki (lub kubka) wlej gorące kakao lub czekoladę,
  • uzupełnij koniakiem.

Nic bardziej prostego. Koniak można oczywiście zastąpić jakąkolwiek inną, smaczną brandy. I tak z kolejnymi szklankami oby do wiosny. A tu ledwo jesień się zaczęła, więc sposobności do ogrzania będzie wiele.

Read Full Post »

Gazowane standardy

Dziś cztery drinki, w których podstawą jest alkohol z napojem gazowanym. Będą to wszystkim dobrze znane – choćby ze słuchu – gin z tonikiem, whisky z colą, rum z colą (Cuba Libre) oraz brandy z colą (Brandy Cuban). W moim pierwszym wpisie przekonywałem, że wśród rzeczy, które zawsze będą potrzebne jest m.in. shaker. Otóż nie tym razem. Wiem, że już ktoś sobie to wziął do serca i próbował wstrząsnąć alkohol z colą, co niemal spowodowało efekt podobny do tego, jaki wywołuje spotkanie mentosa z colą light. Dlatego rada kolejna – nigdy nie wstrząsamy napojów gazowanych w shakerze! Najczęściej będzie tak, że uzupełniamy nimi drink w szklance.

Ostatnio oglądaliśmy u Patrycji i Szymona koncert Fleetwood Mac delektując się dwoma z czterech opisanych poniżej drinków. Z samego koncertu, który został zarejestrowany w 1997 roku znałem jedynie kilka piosenek, jak choćby Go Your Own Way. Jednak dobra muzyka i smaczny drink to coś, co bardzo umila wieczór i w naszym przypadku niemal zawsze występuje w takim duecie. Proponuję więc włączyć ulubioną muzykę i zabrać się za przygotowanie wybranego napoju.

Gin z tonikiem

Gorzkawa, ale jakże smaczna mieszanka. W zasadzie ilość ginu zależy od tego, na jak mocny drink mamy ochotę. Pamiętać należy, że gin występuje często w mocnych koktajlach. Stąd dawka od 40 ml po 60 ml jest możliwa do zaakceptowania.

  • do szklanki typu high ball wrzuć parę kostek lodu,
  • wlej 50 ml ginu,
  • wrzuć plasterek cytryny,
  • uzupełnij tonikiem,
  • dołącz słomkę.

Gin  z tonikiem

Whisky z colą

Tym razem coś słodszego. Muszę stwierdzić, że coraz bardziej przekonuję się do whisky, jednak już nie szarżuję tak z ilością jak przy ginie. Whisky, podobnie jak brandy, ma swoich zagorzałych fanów i niektórzy twierdzą, że gdyby whisky miała być pita z lodem, to byłby on w oryginalnej recepturze. O innych dodatkach nie wspominając. My dziś proponujemy jednak coś takiego:

  • do szklanki typu old fashion wrzuć parę kostek lodu,
  • wlej 40 ml ulubionej whisky (whiskey),
  • uzupełnij colą.

Whisky z colą

Cuba Libre

Używamy przeważnie rumu Bacardi, stąd prawidłowa nazwa tego drinka to rum z colą. Ja posiadam dosyć spory zapas w postaci litrowej butelki Bacardi ze sklepu bezcłowego, gdzie ją nabyłem po atrakcyjnej cenie. Zamawiając w barze Cuba Libre barman powinien nas zapytać o ulubiony gatunek rumu. Gratuluję, jeżeli ktoś z was trafi na takiego barmana. Przyrządzając drink samemu postępujemy w następujący sposób:

  • do szklanki typu high ball wrzuć parę kostek lodu,
  • wciśnij sok z 1/2 limonki i wrzuć ją do szklanki,
  • wlej 50 ml białego rumu,
  • uzupełnij colą,
  • dołącz słomkę.

Brandy Cuban

Brandy po kubańsku przypomina mieszankę powyżej. Ciekawa alternatywa, kiedy nie mamy rumu, a chcemy czymś wzmocnić colę. Stosujemy również sok z limonki. Mały komentarz w tym miejscu właśnie w odniesieniu do limonek. Można kupić sok limonkowy w kartonie (lub cytrynowo-limonkowy). Jednak ja polecam sok wyciśnięty ze świeżych owoców,  którymi również możemy udekorować szklankę. Za sztukę limonki zapłacimy ok. 1 zł. A teraz do przepisu.

  • do szklanki typu high ball wrzuć parę kostek lodu,
  • wciśnij sok z 1/2 limonki i wrzuć ją do szklanki,
  • wlej 50 ml brandy,
  • uzupełnij colą,
  • dołącz słomkę.

Tyle podstawowych drinków na dziś. Z uwagi na obecność coli, trzy z nich są słodkie. Gin z tonikiem z kolei jest ciekawą odmianą. Proponuję więc próbować i eksperymentować z ilością alkoholu, by skomponować swoje ulubione proporcje.

Read Full Post »

Tym razem chodzi o alkohol. Podstawa każdego drinka – no chyba, że robimy bezalkoholowe (to wtedy nie ). Są drinki, do których wystarczy zaopatrzyć się w jedną butelkę alkoholu i jakieś soki. Są także takie, gdzie mieszanka alkoholi wygląda wręcz wybuchowo (choćby taki Long Island Iced Tea – jeszcze go sami nie robiliśmy). Na tej stronie drinki będzie można wyszukać głównie poprzez bazowy, ok. 40% alkohol, który wchodzi w jego skład:

  • Gin (dżin) – alkohol o holenderskich korzeniach, a spopularyzowany przez Anglików. Powstaje przy współudziale jagód jałowca. Raczej nie pija się go samego z uwagi na gorzki smak. Chyba najbardziej popularny wraz z tonikiem, ale wchodzi także w skład drinka Martini. My używamy zazwyczaj ginu Seagram’s. Jego cena za 0,7 litra waha się od ok. 30 zł (widziałem ostatnio w Biedronce), po jakieś 37 zł. Nie kupujemy limonkowego, bo można ją zawsze wcisnąć. Na rynku jest tańszy Gin Lubuski, ale jakoś nie mamy do niego smakowego przekonania (do tego stopnia, że raz jak w knajpie Patrycja widziała, że pan ją chce uraczyć Lubuskim, to krzyknęła „ale Seagram’s poproszę!” Posłuchał).
  • Rum – znany z filmów o piratach. Wytwarzany z trzciny cukrowej, stąd słodkawy w smaku. Jego dwa podstawowe rodzaje to biały (jasny) i ciemny. Nasze dotychczasowe doświadczenia oparte są na mieszaniu białego rumu Bacardi (do ok. 60 zł za 0,7 litra), ale testując więcej drinków na potrzeby tego bloga, trzeba będzie sięgnąć i po ciemny. Najpopularniejsze drinki na rumie to: Cuba libre, Mojito czy Daiquiri.
  • Wódka – w naszym kraju chyba towarzyszy przez całe życie. W porównaniu z innymi to w zasadzie wódka jest bez smaku, zapachu i koloru (nie licząc wódek smakowych, ale to już całkiem inna historia). Produkowana głównie z ziemniaków i zbóż. My używamy zazwyczaj Wyborowej, no chyba że trafi się jakaś poweselna inna odmiana. W Polsce jeżeli już się miesza z czymś domowo wódkę, to najczęściej jest to sok pomarańczowy (tzw. Śrubokręt). Jednak na wódce są oparte takie drinki jak Bloody Mary czy Cosmopolitan. Jako alternatywę dla soku pomarańczowego można spróbować z żurawinowym (Cape Codder).
  • Tequila – alkohol wytwarzany z roślin z gatunku Agawa tequilana. Produkowana w Meksyku, o zapachu trochę śmierdzącym, ale charakterystycznym smaku zapadającym w pamięci na długo.  W Polsce można łatwo kupić jej dwa rodzaje – srebrną i złotą. Pewnego razu na poprzednim mieszkaniu zaopatrzyliśmy się z Szymonem i Mateuszem (który był wtedy moim współlokatorem) w te dwa rodzaje tequili, siatkę cytryn i pomarańczy oraz sól i cynamon. Przy okazji któregoś wpisu o drinkach wrzucę jakieś zdjęcia z tamtej nocy. Powiem jedno – chyba każdy z nas od tamtego czasu nie używa cynamonu. Zakup butelki 0,7 litra to wydatek ponad 70 zł.
  • Whisky – lub bardziej irlandzko i amerykańsko whiskey. Pochodzi z Irlandii, a rozpropagowali ją Szkoci. Produkowana jest na bazie zbóż i dojrzewa w drewnianych beczkach. Popularną w USA odmianą whiskey jest burbon, którego najważniejszym składem jest kukurydza. Niestety nie jesteśmy wielkimi smakoszami whisky, ale dla was się poświęcimy i przyrządzimy parę drinków.
  • Brandy – alkohol destylowany głównie z win, chociaż czasem tym mianem nazywa się także inne alkohole destylowane z owoców. Często błędnie stosuje się nazwy koniak, która jest zarezerwowana dla brandy powstającej na wydzielonym, niewielkim obszarze we Francji. Brandy mamy jak do tej pory najmniej opanowane. Szymon kiedyś jak sobie kupił butelkę, to mu nie zasmakowała i chyba do dziś gdzieś stoi i czeka. Ja czasem pijam samą lub z colą (Brandy Cuban).

Oprócz tych tych alkoholi będziemy pewnie jeszcze używać wina (w tym ziołowe wermuty), likiery, no i oczywiście soki i napoje gazowane. Jeżeli chodzi o soki, to proponuję kupować stuprocentowe, lepszej jakości. Jeżeli już kupujemy alkohol za kilkadziesiąt złotych, to szkoda go schrzanić byle jakim sokiem.

Następny wpis już będzie z przepisami na pierwsze drinki, więc wyczekujcie.

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: